• Wpisów:46
  • Średnio co: 64 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 08:13
  • Licznik odwiedzin:3 823 / 3024 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Szampańskiej i bezpiecznej zabawy w Sylwestra
I wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku
  • awatar Gość: wzajemnie :)
  • awatar Gość: No ja mam nadzieję że będzie dobry i Tobie również tego rzyczę:):)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wesołych, zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia
 

 
Happy Birthday AM
 

 
P.S.
Mam bzika na punkcie ładnej biżuterii i nic na to nie poradzę.
Dzisiaj w prezencie dla M kupiłam śliczną branzoletkę. A ja dostała zestaw pod prysznic z lotionem "Biała herbata z imbirem" made in GB.
 

 
Marzą mi się gwiazdki Svarovskiego. Ale jak na razie marzyć tylko mogą bo:
A - nigdzie, u żadnego jubilera w moim mieście takich nie ma
B - (najważniejsze) nadal jestem bez kasy
I co tu począć.
  • awatar Sibel: @jolus18: Ja wiem że można takie kupić u jubilera. Z tym, że to jest kryształ Svarowskiego, a konkretniej chodzi o szlif, który jest przez ta firmę opracowany
  • awatar Gość: piękne szczególnie ostatnie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj widziałam się z moją przyjaciółką, która mieszka w Londynie. Ostatni raz widziałyśmy się rok temu.
Wieści wiele. Przeplotkowałyśmy kilka godzin. A i tak jeszcze sporo zostało.
Planuje kolejne dziecko (mają już dwoje) i potrzebuje pomocy w razie czego. Bo mąż jej ciągle pracuje a jak ona pójdzie do szpitala to ktoś będzie musiał zająć się dziećmi.
Ona jest gotowa opłacić mi bilet lotniczy do Londynu jak już będzie tak daleko . Jedyne co mi pozostaje to zgodzić się.
Jak na razie nie wiem co mnie czeka. Ani co, i gdzie będę w przyszłym roku. Ona też jak na razie jest w fazie planowania, względy zdrowotne każą czekać jakiś rok jeszcze na kolejną ciążę.
Chciałabym zobaczyć Londy.
Chociaż obecnie bardziej mi się marzy Japonia. Ale jak będzie potrzebna pomoc to pojadę do Londynu.
Kto wie co przyniesie jutro?
Póki co szukam pracy.
 

 
Wróciłam. Okularki są! Mam je już na własnym nosie.
Wreszcie.
Jak dobrze!
  • awatar Gość: to dobrze:):):):):)żeby były ładne i wygodne to najważniejsze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Z okularami wszystko jasne. Będą przed świętami (oby nic się nie zmieniło).
Gorzej że mogę śmiało ogłosić bankructwo. Wiszę Mamie na 8 stów za bryle. I nawet wieszać się nie mogę.
Co za los. Oby to był koniec a nie początek serii.
 

 
Sibel ma nie lada problem. Stłukła sobie wczoraj okulary i na nowe musi czekać aż 2 tygodnie.
Jak ja sobie z kompem poradzę?
Obawiam się że będę tu przez ten czas bardzo żadko zaglądać. Oczka mi się męczą i ech.....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Trochę mnie chandra bierze. Więc troche instrumentalnie będzie

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=1NDhL6WU0aW&;login=jadwiga27&width=450&bg=ffffff"></script>

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=0kUtyNLut2T&;login=miyako&width=450&bg=ffffff"></script>

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=5Fog423mzWL&;login=miyako&width=450&bg=ffffff"></script>
 

 
Sama się o to prosiłam.
Moja młodsza siostra ma jutro urodziny. Zadzwoniłam więc do niej czy coś na jutro planuje, czy mogę robić swoje. Okazało się, że ona nic nie wie i nic nie robi chyba. Powiedziała to tak płaczliwym tonem, że mi się włączył pocieszyciel i zoferowałam, że jej upieke ciacho na urki.
Skutek taki, że siedzę obecnie w kuchni i czekam aż mi się masa przestudzi i będę mogła robić dalej te ciacho.
Plus taki, że jutro jadziemy z Babcią do nich a w niedzielę oni przyjeżdzają do nas.
Ale będzie kursowania.
 

 
Ciągle twórczość japońskich mistrzów malarstwa. Tym razem Fauna i Flora.

Mnie najbardziej podobają się 3 i ostatni. Śnieżny pejzarz
 

 
To nadal Księżyce.
Cuda
  • awatar Sibel: @PORTLAND 007: no nie zupełnie. to haiku i podpis artysty. ale jako pierwowzór komiksu - jak najbardziej :D
  • awatar Gość: wspaniałe,te napisy to taki pierwszy w ludzkości komiks... ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba rzeczywiście mam bzika na punkcie Japonii. heh ale mnie wzieło.
P.S. Słucham właśnie japońskiego pianisty Yirumy.
Już tu kiedyś umieszczałam jego utworu.
Obecnie dryfuję z Passing By
<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=2NUJQ4mTUY9&;login=w287&width=450&bg=ffffff"></script>
  • awatar Sibel: @***Carrollia***: Zgadzam się. Muzyka z innego świata
  • awatar ***Dust of life***: Yiruma jest wspaniały :D Odpływam przy jego utworach... <marzyciel> :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Urzekło mnie właśnie malarstwo japońskie.
Ta barwa i jednocześniesna prostota.
Oto kilka dzieł Yoshitoshi. Z cyklu Sto Oblicz Księżyca (org. 100 Aspects of the Moon)
 

 
A oto kilka fotek ślicznych drzewek
 

 
Od jakiś 2 lat hoduję własne drzewko bonsai. i jak na razie dobrze mi idzie! Ma taki kształt jaki chcę i w dodatku wygrałam o nie walkę z przędziorkami (kochana siostra mi je podarowała razem z kwiatkiem).
Mojego maleństwa jeszcze tu nie umieszczę Ale oto kilka fotek innych drzewek, które mi się podobają.
  • awatar Sibel: @Inspiracje dla...domu,ogrodu,wnętrz!: Wiem, że wszędzsie tego pełno. A ja robię swoje własne. Niestety one potrzebują dosyć dobrej opieki. I morza cierpliwości
  • awatar Gość: pełno tego na allegro ale boje sie jupić żeby nie poszło na marne bo niemam ręki do kwiatów itp.... :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hans Zimmer utwór z Aniołów i Demonów - 503

<script type="text/javascript" src="http://www.wrzuta.pl/embed_audio.js?key=14jCAaZrHb3&;login=aiedail&width=450&bg=ffffff"></script>
 

 
Zaczęło się w 1453 roku. Miała zostać bazylisą Konstantynopola. Zginęła w mieście oblężonym przez Turków, mając lat piętnaście i pół. Zmartwychwstała jako wampir za sprawą dziedzictwa krwi, przekazanego jej przez matkę, serbską księżniczkę.

Odtąd przez wieki Irena poszukuje tej, której zawdzięcza drugie narodziny. Próbuje przetrwać w zmieniającym się świecie i rozwikłać zagadkę swego istnienia, a dzięki darowi — czy też przekleństwu — wiecznego życia może doświadczyć rzeczy niedostępnych dla śmiertelników. Los bowiem miota nią niestrudzenie poprzez kraje i stulecia, popychając ją ku ludziom równie niebezpiecznym i niezwykłym jak ona. Jej imię, Eirené, oznacza pokój, lecz na swej drodze spotyka głównie wojnę, pożogę i ból.

Wędrówka, rozpoczęta wśród rzezi Bizancjum, wciąż trwa.

Ciekawy opis nieśmiertlności, która może być nie błogosławieństwem a przekleństwem. A mroczny świat odpychający i nudny, a nie pociągający.
Polecam - historia przeplata się ze współczesnością. A historia tu opisana jest jekże inna od tych spotykanych na ogół w powieściach o wamirach...
 

 
Masz jakieś niewiarygodne marzenie? Pragniesz czegoś co wydaje się niemożliwe? Spokojnie wszystko da się zrobić. Załatwi ci to Załatwiaczka.
Młoda polka nierozważnie podpisuje umowę z tajemniczą i potężną Korporacją. Od tego czasu staje się ona Załatwiaczką - osobą, która może, po wygłoszeniu odpowiedniej formuły, zdobyć i załatwić wszystko dla zleceniodawcy. Czas, śmierć, piekło to tylko pojęcia które wcale nie oznaczają dla niej ograniczeń.
Chcesz kogoś wskrzesić? - proszę bardzo, załatwione. Chcesz podróżować w czasie? - da się zrobić. Potrzebny ci namiar na niedrogiego zabójcę? - ok.
Możliwości Załatwiaczki są nieograniczone. Jedynym mankamentem jest to iż na 10 lat traci ona własne życie i prywatność. Jej praca trwa 24 godziny ma dobę, siedem dni w tygodniu przez 10 lat. A każde nowe zlecenie musi być wykonane natychmiast.

Ciekawa wciągająca książka o czarach, magii, wampirach, zombii i wielu wielu innych rzeczach, o których zwykły człowiek śmie tylko cichutko marzyć.
Polecam. Czyta się z niecierpliwością oczekując co nowego się wydarzy.