Dzisiaj widziałam się z moją przyjaciółką, która mieszka w Londynie. Ostatni raz widziałyśmy się rok temu.
Wieści wiele. Przeplotkowałyśmy kilka godzin. A i tak jeszcze sporo zostało.
Planuje kolejne dziecko (mają już dwoje) i potrzebuje pomocy w razie czego. Bo mąż jej ciągle pracuje a jak ona pójdzie do szpitala to ktoś będzie musiał zająć się dziećmi.
Ona jest gotowa opłacić mi bilet lotniczy do Londynu jak już będzie tak daleko . Jedyne co mi pozostaje to zgodzić się.
Jak na razie nie wiem co mnie czeka. Ani co, i gdzie będę w przyszłym roku. Ona też jak na razie jest w fazie planowania, względy zdrowotne każą czekać jakiś rok jeszcze na kolejną ciążę.
Chciałabym zobaczyć Londy.
Chociaż obecnie bardziej mi się marzy Japonia. Ale jak będzie potrzebna pomoc to pojadę do Londynu.
Kto wie co przyniesie jutro?
Póki co szukam pracy.
-
W Granatowych Kąkola:
-
Inspiracje dla...dom:
Pokaż wszystkie (2) ›